nowych ruszył z chłopcem na plecach. Po chwili wypadli

– Co? Kto?
– A niby dla kogo? – zapytał, przesuwając się w górę wzdłuż jej ciała. Zacisnęła palce w
191
budynku – wypełniają dokumenty, przygotowują lekcje na następny dzień, poprawiają, czy co
– O nie – szepnął.
– Ktoś zginął? Bentz pokręcił głową.
zgonu. Wyjaśnił, że nadano go w Culver City, a przesyłka trafiła na jego wydział.
przyczepiona łańcuchem tabliczka: „Uwaga, zły pies”.
– Nikt się nie cieszy. Słuchaj, mam coś dla ciebie. Wyślę ci emailem, ale pomyślałem, że
błąd, oddzwaniając. Czego chcesz?
Przyglądała się wiosłu. Drewniane, pomalowane w czerwone, białe i niebieskie paski,
Rozłączył się, zanim Montoya wyciągnął z niego coś więcej.
Zaatakowałam szybko, przyłożyłam elektrody do jej karku i nacisnęłam spust. Otworzyła
by szukał zmarłej żony. Teraz w sprawę jest zamieszana O1ivia, tego był pewien.

Lady Welkins zrobiła przerażoną minę.

Tłumaczyła sobie, że nie mogą być zbyt daleko od brzegu, jeśli ktoś ma znaleźć łódź, jej
Zacisnęła zęby pod wpływem bólu, jaki wywołała przerażająca myśl, że straci kiełkujące
wystygł, zresztą od początku nie był nawet letni. Morderstwo sióstr Springer zeszło z

ogóle wróci do pracy, trafi za biurko, a Rick Bentz, którego znał w dawnych czasach, wolałby

- Nie wiesz nawet, co znaczy przyjaźń. Posłużyłaś się mną. Byłam ci wygodna. A ja, idiotka... - Nie kończąc zdania, Liz odwróciła się ku drzwiom. - Straciłam wszystko. Szanse na dobry college, na życie inne... niż tutaj. Wiesz, jak wyglądają szkoły publiczne w naszej dzielnicy? Nie wiesz. Skąd niby miałabyś wiedzieć, ty... ty rozpuszczona bogaczko. Niepokalanki to była moja jedyna nadzieja.
nia, która ostrożnie przedzierała się przez klomby z kwia-
- Nie oczekiwałam zapłaty, to chyba jasne, ale skoro nie chcesz przyjąć poczęstunku - wytarła ręce w fartuch - to za niego zapłać.

minęło ile? Dwa tysiące lat. – Zamknęła mu drzwi przed nosem, ale w ostatniej chwili dodała:

Zaczęła się zastanawiać, czy kiedykolwiek będzie w stanie zapomnieć o przeszłości i żyć normalnie.
- Istotnie. Zajmę się nią, gdy przyjdzie pora.
- Dzień dobry, wasza miłość. - Przeniósł spojrzenie na niższą postać, kryjącą się w